Dziś pokażę Wam bardzo praktyczny gadżet, z którym zamierzam nie rozstawać się przez całe lato 🙂 Mowa o przenośnym wentylatorze z akumulatorem, który naładujesz powerbankiem lub zasilaczem USB – tak samo jak smartfon. 

Budowa urządzenia jest tak prosta, że aż dziwię się dlaczego nie było go w sprzedaży kilka lat wcześniej. Wentylator posiada bardzo kompaktowe rozmiary – do kieszeni się raczej nie zmieści, ale do plecaka jak najbardziej. Przyda się podczas odpoczynku w wycieczkach rowerowych, spacerach, bieganiu, na plaży, w górach, w namiocie i w domu – wszędzie tam, gdzie jest gorąco. To również dobry pomysł na prezent dla starszych osób, którym podczas ciepłych dni często jest duszno – taki wentylator może im pomóc nawet podczas wyjścia na zakupy.

Wentylator posiada białą obudowę z szarym akcentem. Trzeba przyznać, że całość wygląda bardzo estetycznie, a samo urządzenie bardzo dobrze leży w dłoni. Na froncie znajdziemy jeden przycisk – uruchamia on wiatrak, przełącza między trzema trybami prędkości, a na końcu – wyłącza wentylator. 

Jak wspomniałem – do dyspozycji mamy 3 prędkości. Producent nie podaje tu żadnych konkretnych danych technicznych dotyczących liczby obrotów. Moim zdaniem tryby pracy są idealnie dobrane i każdy z nich spełnia swoje zadanie. Pierwszy tryb pracuje bardzo cicho, a generowany podmuch jest odczuwalny – idealne do odpoczynku po spacerze, podczas pracy przed komputerem lub dyskretnego użycia. W trybie 2 i 3 generowany podmuch jest naprawdę mocny, ale większy jest również hałas. Tych trybów używałbym przede wszystkim po intensywnej aktywności fizycznej. 

Producent deklaruje, że wentylator jest w stanie pracować 4 godziny na pojedynczym ładowaniu akumulatora. Sprawdziłem i zgadza się – wentylator pracuje około 4 godzin na poziomie drugim. Czas ten pewnie wydłuży się jeśli będziemy korzystali wyłącznie z trybu 1, lub skróci się – gdy będzie pracował na maksymalnych obrotach. 

Na boku wentylatora znajdziemy tradycyjny port Micro USB. Jeszcze kilka lat temu napisałbym, że taki sam, jaki znajdziecie w swoich smartfonach. Obecnie jest to już ta starsza generacja złącz, wypierana przez USB Type-C. Mimo wszystko, kabelki MicroUSB są nadal szeroko dostępne i kosztują grosze. Obok złącza znajduje się dioda LED, która podczas ładowania świeci kolorem czerwonym. Niestety brakuje tu sygnalizacji całkowicie naładowanej baterii – wskaźnik jest niezmienny; kolor diody nie zmienia się po pełnym naładowaniu

W zestawie otrzymujemy też plastikową podstawkę, która pełni funkcję.. no właśnie podstawki. Wkładamy do niej wentylator i dzięki temu możemy postawić go na biurku i dowolnej innej płaskiej powierzchni. Niestety, urządzenie nie posiada regulacji kąta nachylenia, więc trzeba trochę pokombinować z ustawieniem, aby podmuch padał np. na twarz gdy siedzimy. 

Na koniec jeszcze specyfikacja techniczna: 

  • Akumulator: 1200 mAh, 3.7V litowo-jonowy
  • Ładowarka: 5V/1A (brak w zestawie)
  • Czas pracy: do 4 godzin (wentylator)
  • Moc: 3W
  • Wskaźnik LED stanu pracy

No dobrze, ale ile taki wentylatorek kosztuje? I tutaj dobra informacja – 30 zł w oficjalnym sklepie producenta na Allegro wraz z polskim paragonem i gwarancją. Łącznie jakieś 40 zł, bo jeszcze trzeba doliczyć 8,99 zł za wysyłkę do Paczkomatu. 

Oczywiście podobnych konstrukcji można też próbować szukać na AliExpress, gdzie cena będzie pewnie niższa. Osobiście nie znalazłem tam podobnego wentylatora. 

Author

Biegam, jeżdżę na rowerze (MTB i gravel) i jestem fanem wędrówek. Poza tym amatorsko interesuję się fotografią i nagrywaniem filmów. Jestem też gadżeciarzem, a OUTDOORLAB.PL jest miejscem, w którym te wszystkie zajawki łączę w jedną całość.

Write A Comment